Strona główna » Pozdrowienia z trasy » Pozdrowienie nr 27

Pozdrowienie nr 27


  KTO POZDRAWIA?

Jacek & Paweł  / MT 092 & 001

  KIEDY? 13.03.2018
  SKĄD? ŁÓDŹ
  NUMER POZDROWIENIA: 27/2018
   


 

Pozdrowienia od Seta & MoTura (MT 092, MT 001) z Iron Horse Pub Łódź.

 

http://www.ironhorse.lodz.pl

 


     We wtorek mieliśmy okazję spędzić super wieczór w motocyklowych klimatach. Mało tego, że spotkaliśmy się z motocyklistami nadających na tych samych falach, to jeszcze dookoła towarzyszyły nam wspaniałe wnętrza motocyklowego pubu.

 



IRON HORSE PUB, zlokalizowany jest u zbiegu ulic Sienkiewicza i Tuwima w Łodzi (wejście od ulicy Sienkiewicza).

 



Jak podaje strona Facebook: "Pub działa od stycznia 1999 roku i jest miejscem spotkań motocyklistów, ale też ludzi, którzy nie mają z motocyklami nic wspólnego, a po prostu cenią klimat tego miejsca. Dla gości pubu nieodpłatnie dostępny jest bezprzewodowy internet (Wi-Fi)."

 

 

Po dwukondygnacyjnym obiekcie oprowadził nas Darek Palmowski- manager, właściciel, a przede wszystkim motocyklista i dusza tego miejsca. Większość wyposażenia i wystroju pubu wykonywał samodzielnie. Na ścianach zawiesił zdjęcia rodzinnych przodków dosiadających motocykle. Jednym słowem człowiek z motocyklowymi tradycjami, motocyklową pasją i fantazją, po prostu dla przyjaciół "Palma".

 

 

 

Bez wątpienia na klimat ma także wpływ fakt, że w tych pomieszczeniach przed wojną mieścił się zakład produkujący kasy pancerne "Karl Zinke Łodz". Kto wie, może właśnie tutaj uczył się swego fachu Pan Kwinto.


 

Na podłodze, na ścianach, na sufitach, czyli wszędzie dookoła z zaciekawieniem oglądaliśmy liczne zdjęcia, pamiątki i gadżety motocyklowe. Gdy do tego dołożymy jeszcze opowieści właściciela, to nocka w pubie gwarantowana.

 

  

Fantazja motocyklistów nie zna granic i okazało się, że do tej pory tylko co nieco o tym wiedzieliśmy, bo jak inaczej nazwać zawieszenie na suficie motocykla z bocznym wózkiem lub stołu warsztatowego.

 


Widzieliśmy już przecież dom do góry nogami na Kaszubach podczas naszego zlotu, ale żeby do góry nogami na sufit przywiesić stół warsztatowy i to jeszcze nieposprzątany?

 

 

Oczywiście jak na przyjazne miejsce dla rockmenów i motocyklistów, nie mogło w pubie braknąć motywów erotycznych, przecież nie samą benzyną człowiek żyje! 

 

 

Oryginalna opona w stanie idealnym od HD WLA napędzana przez odlotowe nogi, cycki z kasku, itd...

 

 

Pub, czyli można także troszkę wypić. 

 

 

Pub, czyli można także troszkę pograć. 

 

 

Kiedy zobaczyliśmy w klatce zamkniętego mechanicznego ptaka wykonanego z wiertarki, postanowiliśmy przerwać zwiedzanie i się napić.

 

 

Przy piwie towarzyszył nam Czesiu z Łodzi, którego wszyscy MotoTuryści dobrze znają, ponieważ wykonuje dla nas pamiątkowe znaczki zlotowe oraz "Motocyklistę z sercem" na Finały WOŚP. Tym razem spotkanie dotyczyło trochę innych klimatów, bo Łódź to także siedlisko pionierów Polskiego Ruchu Motocyklowego. Było co wspominać i o czym opowiadać, aż do dnia następnego. 

 

 

 

 

     Tak sobie myślimy, że może kiedyś umówimy się w szerszym MotoTurystycznym gronie na kawę, a przy okazji przybijemy do ściany lub powiesimy na suficie jakiś gadżet wcześniej przygotowany...

 

Pozdrawiamy raz jeszcze,

Paweł i Jacek

 

 

 

 

 

 

PS. W drodze powrotnej obowiązkowa wizytacja placu budowy nowego stadionu żużlowego w Łodzi, w końcu Ostrów Wlkp. i Leszno tez żużlem stoi.

 


  

 


  


 

Dziękujemy za przesłanie wirtualnej kartki z pozdrowieniami.

 






O NAS
MATERIAŁY Z PODRÓŻY
AKTYWNOŚĆ
INFORMACJE
Ostrów Wielkopolski
Gramy z WOŚP

Wośp