Zielono mi...

Zielono mi -zloty GL w Anglii i Irlandii
Marek / Miszung (Moto-Turysta 121)
RELACJA (uwaga plik PDF 1,8 MB)
zdjęcia autorstwa Bogdana z Pszowa (MT 096)
To zdecydowanie największa i najwspanialsza przygoda motocyklowa jaką do tej pory przeżyliśmy.
Zlot w Irlandii był najlepszym zlotem w jakim do tej pory mieliśmy okazję uczestniczyć mimo, że pogoda naprawdę nas tam nie rozpieszczała. Irlandczycy są po prostu pod wieloma względami podobni do nas i chyba właśnie dlatego czuliśmy się tam jak u siebie w domu. Jak się okazało, to był dopiero początek. Później czekały na nas niesamowite Irlandzkie klify, widoki Szkocji, Walii Północnej i Południowej – można by rzec, po tym co zostało w naszych głowach: „Zielono mi”.
Na końcu fajny zlot w Anglii: mnóstwo kilometrów, masa nowych znajomości, ogrom wrażeń i dużo Giuness’a.
Pozdrawiamy,
Kasia & Marek vel Miszung (M-T 121)





